Offmine

Festiwalowa Historia: Marta

05.10.2020

Każdy fan OFF Festivalu to inna historia. Poznajcie historię Marty.

Na ilu edycjach OFF FESTIVALu byłaś? Którą z nich wspominasz najlepiej?

Dopiero na jednej, ale wystarczyło, żeby się zakochać, wiedzieć, że będę wracać i chcieć więcej.

Pierwszy koncert na OFF FESTIVALu, który wywarł na Ciebie wpływ i zapadł Ci w pamięci to...?

Mój zeszłoroczny ulubieniec to zdecydowanie Foals! Na ten koncert najbardziej czekałam i nie zawiodłam się ani trochę. Bardzo dużo emocji i tańca. To jest taka muzyka, która przejmuje kontrolę nad całym twoim ciałem i to było widać. Daliśmy się temu ponieść i to było cudowne uczucie. A z całkiem innej bajki, zauroczył mnie występ szymonmówi. Smutne piosenki, bardzo ciekawy głos, niby minimalizm na scenie, ale było wszystko, co trzeba.

Twoje koncertowe top trzy na OFF FESTIVALu?

Mój top of the top festiwalu to zdecydowanie Foals! Bardzo dużo bardzo pozytywnych emocji. Niesamowity szał, który przenosił się ze sceny, pod nią. Na OFFie dużo było również  dźwięków, które zrobiły niesamowity klimat. Tak na szybko, do TOP3 wrzuciłabym energetyczną Neneh Cherry i występ Jakuzi - coś czego wcześniej nie znałam, coś całkiem innego, nowego i odkrywczego.

Z jakim zespołem chciałabyś przeżyć spotkanie na OFF FESTIVALu? 

Na tę chwilę najbardziej czekam na przyszły rok i koncert Quinna Christophersona. Jestem go bardzo ciekawa.

Czym jest dla Ciebie OFF FESTIVAL?

Festiwalem, który ma tak wyjątkowy, inny od reszty klimat, że chce się tam wrócić i przeżyć więcej. Jest cudownymi ludźmi, tymi na scenie i tymi pod sceną. Jest miejscem, w którym bardzo dużo się czuje i przeżywa. Kocham go za niesamowicie przyjemną, bardzo otwartą atmosferę. Za to, że pokazuje bardzo różne muzyczne światy, daje przestrzeń do bardzo wyjątkowych spotkań. Za to, że przyciąga osoby, które są absolutnie zafascynowane muzyką. Każdy może czuć się swobodnie, dać się przeszywać dźwiękami. Dobrze było też po festiwalowym weekendzie, kiedy trzeba było wracać do pracy,  a w drodze spotykać sporo osób w OFFowych koszulkach. Dzięki wielkie za taką dużą i pyszną strefę wege! I za to, że na OFFie dba się o to, żeby było naturalnie i ekologicznie.

Jakich płyt aktualnie słuchasz?

Nowej płyty Swiernalisa i starej płyty Ralpha Kaminskiego. Wieczorami ostatnio często gra u mnie Sufjan Stevens.

Czym zajmujesz się na co dzień?

Zrobiłam właśnie licencjat z dziennikarstwa, za moment zaczynam kolejny kierunek. Piszę o skokach narciarskich w redakcji sportowej, cykam zdjęcia na zawodach i na koncertach. Projektuję i robię ręcznie biżuterię na zamówienie.

Podziel się z nami Twoją playlistą, czyli muzyką która najlepiej wyraża Ciebie.


OFF MINE to digitalowa część OFF Festival Katowice, którą chcemy współtworzyć wspólnie z Wami - naszą festiwalową publicznością! Ty też możesz opowiedzieć swoją festiwalową historię. Jesteśmy również otwarci na twórców treści. Na co dzień dzielimy się muzyczną pasją w grupie tematycznej. Dołącz do nas!