Off Festival
Newsy

OFF Festival Katowice 2018: Polska reprezentacja w świetnej formie

14.06.2018

Wybaczcie piłkarski język, ale to szaleństwo wszystkim się udziela... Na szczęście muzyka to nie sport, nie musimy rozstrzygać, kto lepszy, a kto gorszy – możemy za to cieszyć się w Katowicach całym spektrum polskiej muzyki alternatywnej. Od korzeni po black metal – i z powrotem.

 

Najpierw gwiazdy i weterani. Na oba te określenia z pewnością zasługuje Kult, który przyjeżdża na OFFa po raz pierwszy i od razu z wyjątkowym repertuarem. Kult zagra u nas „Spokojnie", swoją trzecią, znakomitą płytę. Wydaną trzy dekady temu, ale wciąż aktualną i muzycznie, i tekstowo. W jeszcze głębszą przeszłość – nie tyle swoją, co naszą wspólną, chłopską, sięgnie jedyna w swoim rodzaju Kapela ze Wsi Warszawa, która na śląskim festiwalu uraczy nas „re:akcją mazowiecką”. Skalpel już u nas bywał, ale tym razem weterani łączenia jazzu z elektroniką pojawią się w nowym, pełnym rozmachu wcieleniu, jako Skalpel Big Band. Indierockowe Muchy też wracają, w dodatku z materiałem, który doskonale znacie – przypomną swój znakomity debiut „Terroromans”, z którym występowali w Mysłowicach w 2008 roku. Kto pamięta tamten koncert i wybiera się tym razem?

 

W tym roku wracają na OFFa również artyści, w których uwierzyliśmy jako jedni z pierwszych, a którzy teraz swoją charyzmą i oryginalną muzyką pociągają tłumy, nie tylko w Polsce. To Furia, która robi furorę od Primavery przez Roadburn po krakowski Teatr Stary. To Hańba!, która wraca z Paszportami Polityki w kieszeniach i doświadczeniami na scenach znakomitych festiwali Europy i Ameryki. To wreszcie Coals, którzy świetnym debiutem „Tamagotchi” udowodnili, że ich wizja muzyki elektronicznej wspaniale wyróżnia się nad tle skaczącej z trendu w trend konkurencji.

 

Miło nam będzie gościć wielkie indywidualności polskiej sceny. Wspaniały śpiewak Adam Strug połączy świat poezji, m.in. Leśmiana i Asnyka, z wpływami polskiej muzyki tradycyjnej, ale i brzmieniami Bliskiego Wschodu. Skrajnie odmienne emocje zaproponuje na pewno Wojciech Bąkowski, który na swoich solowych płytach jest jeszcze bardziej osobny niż kiedyś w Niwei – ale niezmiennie odważny i fascynujący. Przed Legendarnym Afrojaxem ostrzegamy, jako i on ostrzega, ale głupio będzie przegapić ten koncert, choć pewnie wielu wyjdzie urażonych, dostrzegając się w krzywym zwierciadle tekstów Afrojaxa. Mamy też w programie zderzenie dwóch oryginalnych, poszukujących artystycznych osobowości - to Nanook Of The North, czyli Stefan Wesołowski i Piotr „Hatti Vatti” Kaliński, we wspólnym projekcie, inspirowanym skutą lodem Północą.

 

Dokąd można zalecieć na podłączonej do prądu gitarze dowiecie się na koncertach Good Night Chicken, Lonker See, ARRM i Sierści, a będą to skrajnie odmienne propozycje. Od – odpowiednio – garażowego noise rocka, przez okolice jazzu, ambient, aż po black metal. Do tańca porwą was Bass Astral x Igo, poprawi MIN t, za to do refleksji zmusi błyskotliwy raper Meek Oh Why? Pokusa wprowadzi was w XXI-wieczny (post)jazz, a za elektroniczno-onirycznymi melodiami tęskno zdążycie zatęsknić zanim wybrzmi ostatni dźwięk ich koncertu. Będzie też songwriter o hipnotyzującym głosie Daniel Spaleniak, będą żwawe, łączące kurpiowską tradycję ze współczesnością Panieneczki. A po prostu świetne, choć zupełnie inne, piosenki zagrają wam Sorja Morja Sonbird. Mamy tylko nadzieję, że przy tak znakomitych propozycjach ze strony polskich artystów znajdziecie choć chwilę, by zobaczyć na tegorocznym OFFie paru wykonawców ze świata. Też są całkiem spoko…