Off Festival
Newsy

OFF Festival Katowice 2018: Co zobaczą artyści?

30.07.2018

Muzycy przyjeżdżają na OFFa nie tylko zagrać swoje koncerty, ale i obejrzeć cudze, dać się zainspirować, znowu poczuć się fanami muzyki. Jak co roku, zapytaliśmy OFFowych artystów, o ich pomysły na spędzenie festiwalu. Oto pod jakimi scenami będziecie mogli spotkać muzyków Furii, Hańby!, Nanook Of The North, Much, Tęskno oraz Min t.

 

Furia

Charlotte, bo jest piękna i na pewno sympatyczna. To oznacza, że jej muzyka mi się spodoba.

Aurora, żeby sprawdzić czy nagrania nie są ściemą, bo ona w nich aż za dobra jest.

The Brian Jonestown Massacre, bo kolega mówi, że to absolutnie świetne, czego ja nie rozumiem, ale spróbuję zrozumieć na żywo.

Skalpel! Świetnie!

Kapela ze Wsi Warszawa. Mimo wieśniackiej otoczki są najlepsi w swoim kwadracie.

Furia, bo lubię.

Yasuaki Shimizu, bo z Azji.

Adam Strug, absolutny numer jeden na tegorocznym OFFie.

ARRM, bo to dobry zespół jest.

Bass Astral, bo ktoś mi mówił, że warto.

 

Hańba!

Gdy już będziemy na OFFie i czas nam pozwoli, na pewno będziemy chcieli zobaczyć:

Ignacy Woland: Unsane, bo dobry gitarowy łomot to podstawa.

Andrzej Zamenhof: Meek Oh Why - naszych krakowskich kolegów.

Tadeusz Król: Furia, bo księżyc milczy luty.

Adam Sobolewski aka Egyptian Lover aka DJ: The Mystery of The Bulgarian Voices, bo ileż można tych gitar.

Izolda Sznaps: Coals, bo zauroczyli nas sesją dla KEXP

 

Nanook Of The North - Piotr Kaliński 

Największym headlinerem i mocno oczekiwanym gościem jest dla mnie Yasuaki Shimizu. Kilka lat temu trafiłem na jego nagrania zupełnie przypadkowo, w sklepie płytowym w Tokio, szukając ciekawych japońskich płyt do samplingu. Jego stare albumy z muzyką reklamową, jak i ostatnio wznowione „Kakashi” z 1982 zaskakują oryginalnością i świeżością.

The Mystery of the Bulgarian Voices kojarzą mi się mocno z innym znanym przedstawicielem bułgarskiej muzyki ludowej, czyli Bulgarka Trio. Jestem wielkim fanem Kate Bush i pojawiające się u niej regularnie gościnne wystąpienia tegoż trio skutecznie zachęcają do obcowania z tego typu muzyką.

Z Bułgarii do Turcji jest bardzo blisko, jednak tutaj mamy do czynienia z czymś mocno nieortodoksyjnym, czyli kontynuacją tradycji tureckiego psychodelicznego rocka z lat 70. i brzmień znanych choćby z filmu „Crossing The Bridge” (z Baba Zulą na czele) - Derya Yildirim & Grup Şimşek. W pamięci mam powrót z OFF Festiwalu 2014 do Gdańska, właśnie z płytą z kompilacją szlagierów tureckich hippisów.

Podczas ostatniego festiwalu Reeperbahn w Hamburgu miałem przyjemność dzielić scenę z Marlonem Williamsem. Ten przesympatyczny i bardzo uzdolniony człowiek wykonuje muzykę żywcem wyjętą z baru Roudhouse w Twin Peaks. Coś dla fanów głębokiego tremolo, Chrisa Isaaka i soundtracków z filmów Davida Lyncha.

DJ Paypal & DJ Taye, czyli footwork na OFFie. Gatunek, który od prawie dekady wydaje mi się najciekawszą inkarnacją odwiecznych poszukiwań w muzyce elektronicznej. Ile razy to dyskutowaliśmy o końcu elektroniki, o braku pomysłu – jak zwykle odpowiedź przychodzi z getta i najmniej spodziewanych kierunków.

No i oczywiście Coals – moim zdaniem najciekawszy obecnie polski zespół. Miałem zresztą ogromny zaszczyt troszkę współpracować przy ich wspaniałej debiutanckiej płycie, która szczególnie poprzez zerwanie z poprzednią stylistyką projektu pokazała oryginalność i siłę tegoż duetu. Nie mogę się doczekać nowego materiału, jestem fanem.

 

Muchy - Michał Wiraszko

Na OFFie chciałbym zobaczyć wymienionych artystów, z powodów takich jak:
Ariel Pink – bo słuchanie go to doznanie ciekawe i plastyczne,
Grizzly Bear – bo dotknęli jakiejś tajemnicy, której też chciałbym liznąć,
Charlotte Gainsbourg – bo słowa Serge’a mam wytatuowane, a z jego wielkiej miłości z Jane mogła się narodzić jedynie boska istota, której muzykę uznaję za najlepsze z wcieleń,
...And You Will Know Us By The Dead – bo kojarzą mi się ze wspaniałymi czasami zakładania Much, taką wczesną romantyczną podjarką,
Jon Hopkins – bo chcę chłonąć jego wrażliwość dźwiękową i kompozycyjną,
Coals – bo wciąż zdumiewa i cieszy mnie, że dożyłem czasów, kiedy taka muzyka wzbudza szersze zainteresowanie,
Legendarny Afrojax & Wojciech Bąkowski – bo z jednym się koleguję, a obydwu podziwiam i podpatruję,
Furia – bo po tym wszystkim dobrze będzie oczyścić filtry poznawcze czystą, dźwiękową siłą.

 

Tęskno

Hania Rani: Oprócz wyśmienitych headlinerów tegorocznego OFFaa: Grizzly Bear, Charlotte Gainsbourg, M.I.A. czy Skalpela, bardzo ciekawie prezentuje się w tym roku scena muzyki elektronicznej. Podczas festiwalu będziemy mogli usłyszeć artystów niezwykle uznanych na świecie, ale nadal stosunkowo mało docenionych w Polsce. Wydarzenie, jest zatem świetną okazją do nadrobienia zaległości. Szczególnie czekam na występ młodego berlińskiego producenta Davida Augusta, który po długiej przerwie zdążył wydać w tym roku już dwa długogrające, konceptualne albumy – o tyle ciekawe, że skrajnie różne. David zasłynął legendarnym setem z serii koncertów Boiler Room, a prezentowane przez niego techno wyróżnia niezwykła dbałość o brzmienie i konstrukcję. August pomimo młodego wieku, ma na swoim koncie nie tylko kompozycje z gatunku muzyki elektronicznej, ale również np. aranżacje na orkiestrę symfoniczną. Spektrum talentu tego artysty jest porażające, więc dla wszystkich fanów niemieckiej elektroniki jego występ to pozycja obowiązkowa. Na pewno posłucham też live setu Johna Hopkinsa i fantastycznej producentki Or:la, która doskonale czuje się w graniu na żywo na letnich festiwalach.

Joanna Longić: Moses Sumney to artysta niezwykle dojrzały, konsekwentnie pielęgnujący swój wizerunek sceniczny. Całokształt jego starannie dopracowanej wizji dopełnia plastyczny wokal, o niemal nieograniczonych możliwościach. Ma na swoim koncie koncerty na największych światowych festiwalach i ciekawe epizody muzyczne, w tym występ na tegorocznym rozdaniu Oscarów z nominowanym Sufjanem Stevensem. Przed OFF Festivalem koniecznie posłuchajcie mistrzowskiego wykonania live utworu „Quarrel”, w którym magicznemu Mosesowi towarzyszą równie magiczne harfy.

 

Min t

Moim pierwszym celem na festiwalu będzie na pewno zobaczenie M.I.A., której fanką pozostaję od czasów nastoletnich. Moja piosenka „Her Story” jest mocno inspirowana właśnie jej stylem. Następna na liście będzie Zola Jesus, w której fascynuje mnie eksperymentalne podejście do łączenia mrocznej elektroniki z wokalami. Ogólnie na OFF Festivalu wystąpi wiele interesujących kobiet, takich jak grooviąca house'owa Or:la, czarująca Aurora czy szalona trans woman Big Freedia. Jest z czego wybierać i bardzo mnie to cieszy!