Off Festival
Artysta

Grizzly Bear


Jeśli szukać na współczesnej scenie alternatywnej zespołu, który z jednej strony rozwija tradycję amerykańskiego folku, ale przy tym pozostaje najpilniejszym uczniem The Beach Boys, udatnie łącząc ambicje z przebojowością, wpływy jazzu i art rocka z muzyką pop – formacją tą jest bez wątpienia Grizzly Bear. Nie da się jednak sprowadzić kwartetu z Brooklynu do roli zręcznych kopistów, bo ta chwytająca za serce, gęsta od pomysłów, czasem lekko psychodeliczna muzyka jest ich autorskim wynalazkiem. Doceniła to publiczność i podkreślali recenzenci już na etapie debiutu „Horn of Plenty” (2004), drugi album zapewnił im miejsce w światowej czołówce muzyki alternatywnej („Yellow House” to jedna z najlepszych płyt 2006 roku zdaniem m.in. „The New York Times” i Pitchforka), a kolejne płyty – łącznie z tegoroczną „Painted Ruins” – tylko to potwierdzały. Prawdziwym środowiskiem naturalnym tego niedźwiedzia jest jednak scena, o czym przekonamy się wszyscy w ciepłą, sierpniową noc.